2020 A.D. za nami

Tradycyjnie parę słów podsumowania na temat pracy duszpasterskiej i sprawozdanie z finansów naszej wspólnoty.

Zatem:

1. Koronowirus zasadniczo nie przeszkodził w tegorocznej pracy duszpasterskiej. Najtrudniejszy był okres Wielkanocy, kiedy ograniczenia wymusiły na nas wprowadzenie dodatkowej niedzielnej mszy świętej (obowiązywał wówczas dość rygorystyczny limit 10-osobowy). Cieszy jednak, że mimo rozwoju epidemii frekwencja na niedzielnych mszach się utrzymała, a po wakacjach zaczęła rosnąć i obecnie zwykle w liturgii uczestniczy około dwudziestu osób (wobec 12-15 w 2019 r.);

2. Podobnie jak w minionym roku, głównym wydarzeniem w naszej parafii był odpust ku czci Przemienienia Pańskiego. Uczestniczyło w nim ponad sto osób; przyjechało sporo gości, głównie z Chersonia. Uroczystości poprowadził ks. Adam, kustosz Sanktuarium MB Janowskiej. Również relatywnie dużo osób uczestniczyło w liturgiach okresu Bożego Narodzenia (ponad 50 osób). Bardzo cieszyło duże zaangażowanie parafian w okresie Adwentu, gdzie w codziennych mszach roratnich uczestniczyło ok. 10 osób.

3. W księgach metrykalnych odnotowano cztery pogrzeby, dwa chrzty święte. Odbywa się regularna katecheza w dwóch grupach wiekowych w Prawdyne oraz katecheza rodzinna w miejscowości Grozowe.

4. Regularnie odbywają się w parafii spotkania chóru (osób związanych z budynkiem Domu Kultury w Prawdyne), który śpiewa w czasie głównych uroczystości religijnych naszej wspólnoty.

5. Zainaugurowaliśmy Jubileusz 175-lecia obecności katolików w Prawdyne. Modlimy się w intencji planowanych latem misji parafialnych i o nawrócenie mieszkańców wioski.

6. Dzieci (i młodzież) z naszej parafii uczestniczyły latem w dziesięciodniowym wypoczynku w Hajworonie, zaś jesienią w trzydniowych rekolekcjach w Chersoniu.

Od strony remontowo-budowlanej:

1. Wykonano system nawodnienia wokół kościoła;

2. Położono kolejny fragment kostki brukowej (plac z prawej strony kościoła);

3. Wykonano bramy i furtki, zamykając prace przy ogrodzeniu kościoła;

4. Prowadzono dalsze prace na chórze kościoła (wylewka, posadzka) i wydzielono tam prowizorycznie część mieszkalną dla kapłana;

5. Postawiono pięciometrowy, dębowy krzyż na placu kościelnym, a także położono płytkę wokół niego;

6. Wmurowano w nisze od strony frontu kościoła figury Serc Jezusa i Maryi;

7. Dokonano nasadzenia ponad stu tuj i krzewów na placu kościelnym;

8. Zakupiono brakujące meble do zakrystii, nowy syntetyzator oraz urządzenie wielofunkcyjne dla parafii.

Poniżej można zapoznać się z zestawieniem przychodów i wydatków za rok 2020. W stosunku do ubiegłego roku parafia dysponowała budżetem o ok. 20% niższym. Najbardziej zmniejszył się przychody z tytułu pomocy z polskich parafii (zbiórki), bo ok. 80%. Parafię w tym roku uratowali indywidualni darczyńcy, których datki stanowiły blisko połowę dochodów parafii. Bóg zapłać za Waszą pomoc! Struktura wydatków jest zbliżona do zeszłorocznej.

 WYDATKI PRZYCHODY 
   nadwyżka na 31.12.2020 r.78,24 zł
stan zadłużenia na 01.01.2020 r.8 678,54 zł ofiary złożone przez indywidualnych darczyńców354 94,83 zł
remontowo-budowlane30 484,21 zł dochody z pracy kapłana w innych parafiach (kolęda, zastępstwa)10 582,39 zł
wydatki bieżące (utrzymanie par., samochód parafialny)24 431,32 zł dochody z mszy św. binacyjnych7 961,53 zł
pomoc potrzebującym4432,77 zł dofinansowania zadań z fundacji kościelnych10 215,38 zł
wynagrodzenia (siostra, organistka)4 015,93 zł zbiórki celowe w polskich parafiach7 710,40 zł
 72042,77 zł  72042,77 zł
     

Przed nami:

– przygotowanie obchodów Jubileuszu w naszej parafii;

– dalsze prace na chórze kościoła, położenie płytki od frontu kościoła (100 m2), ławki do kościoła itd.

Błogosławionego = Szczęśliwego Nowego Roku!

Z modlitwą – ks. Łukasz z parafinami.

Шедрік… Boże Narodzenie 2020 A.D.

Był wertep (żłóbek), a w jego sercu – Dzieciątko Jezus. Chrystus narodził się! Wysławiamy go! Św. Franciszek z Asyżu w 1223 r. pierwsze jasła umieścił przed ołtarzem – nie było w nim nawet Dzieciątka. Sianko w żłobie. Nic więcej. Intuicyjnie jednak wchodzący do kościoła odkrywali, że Jezus, który na każdej Eucharystii “rodzi się” pod osłoną chleba, to ten sam Jezus, którego Maryja powiła przeszło dwa tysiące lat temu. I tą prawdę chciałem przekazać w Wigilijną Noc parafianom i przybyłym gościom.

Był 25. grudnia z nami o. Anastasij, którego poprosiłem o świadectwo. Prawosławny Baciuszka wyznał, a nie zaprzeczył, że kocha kościół, bo kocha Chrystusa. I miłość, ta Objawiona miłość, każe mu poszukiwać najgłębszej Prawdy w kościele.

I był szczedrik. Słownik przekłada owo tajemnicze słowo na znane nam inne – pastorałka. Logicznie szczedrik nie jest pastorałką, bo czyż na Boże Narodzenie na Ukrainie przylatują jaskółki i obiecują worek złota. Nie o logikę jednak tu idzie… A o kolędowanie i obietnicę błogosławieństwa. Często posiewanie (czyli odwiedziny z kolędą i sypanie w chacie zboża) było związane ze śpiewem tego szczedrika. Zatem wybrzmiał on w pełni na koniec naszej świątecznej liturgii. Był bowiem nasz na wpół kościelny chór.

I był to dobry czas.

Krzyż JUBILEUSZOWY

W dniu 4. grudnia 2020 r. został postawiony na placu przykościelnym krzyż. Ponad pięciometrowy, dębowy znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią ma być dla nas symbolem Jubileuszowego Roku, 175-lecia obecności katolików w Prawdyne (1846-2021).

Serdeczne podziękowani dla p. Petra – leśniczego z Iwano-Frankowa (lwowskie) za przekazane z miejscowego leśnictwa drzewa i przygotowanie krzyża do transportu; o. Adamowi, kustoszowi Sanktuarium Matki Boskiej Janowskiej – za finansową pomoc; brygadzie z Prawdyne – za udostępnienie specjalistycznego ciągnika, dzięki któremu krzyż mógł być obstalowany; i wszystkim dobrodziejom, którzy na co dzień wspierają naszą misyjną placówkę na Południu Ukrainy.

Adwent trwa

Zgodnie z tradycją, roratnią mszę świętą rozpoczynamy od zapalania świec. Mówimy wówczas znamienne słowa: “Jestem gotowy”. Owa gotowość ma oznaczać, że duchowo, moralnie jesteśmy przygotowani nie tylko na radość Bożego Narodzenia, ale również na spotkanie z Jezusem w wieczności. Każdego ranka około dziesięciu osób wypowiada w naszej parafii te proste słowa.

I faktycznie, dziś nabierają one specyficznego kształtu. W tygodniu poprzedzającym Adwent odeszły do Pana dwie osoby związane z naszą wspólnotą. Dziadek Jan – czasem do nas zaglądał; przechodząc mimo, zagadnął, w sumie katolik – jeden z nielicznych, którzy coś pamiętali z historii prawdyńskiego kościoła. Doświadczenie głodu w dzieciństwie (głodomór na Ukrainie!) wycisnęło na nim piętno, Oprócz niego pożegnaliśmy Panią Ludmiłę, uprzejmą księgową z Siel-Rady, którą określiłbym mianem ukrytej sympatyczki naszego kościoła. Jej mamę do dziś odwiedzamy podczas comiesięcznych spotkań z chorymi. W ogóle sporo osób choruje tu na wsi – teoretycznie nie-covidowe, zapalenie płuc dominuje, ale i ono w niedogrzanych chatach i szpitalach zbiera żniwo. W niedzielę nas trochę mniej z tego powodu, i mieścimy się w ograniczeniach zaprowadzonych urzędową kwarantanną (do 20 osób).

Trochę się opóźnia nam montaż pięciometrowego dębowego krzyża, przygotowanego dla nas na Zachodniej Ukrainie. Mamy jednak nadzieję, że zdążymy przed faktyczną zimą i przymrozkami… Tyle nowości.