Spotkanie misjonarzy miłosierdzia w Rzymie

Zacznę od tego,  że bardzo mi się nie chciało jechać do Rzymu. Był moment, kiedy wewnętrznie byłem przekonany, że ten wyjazd nie ma wielkiego sensu. Bowiem aktualnie moja posługa ma bardzo prosty charakter w ozorkowskiej parafii… Nie biorę udziału w spektakularnych wydarzeniach, ewangelizacjach – choćby nawet wspominając Jubileusz Miłosierdzia w mojej odeskiej Diecezji… Ów powierzony mandat nie przekracza zwyczajnej, duszpasterskiej pracy…

Mimo to odczuwam radość, że nie uległem pokusie pozostania w domu, bo ten czas podczas spotkania zorganizowanego przez Papieską Radę do Spraw Krzewienia Nowej Ewangelizacji był czasem bardzo cennym… wewnętrznie odnawiającym – rzekłbym dla mnie – dobre rekolekcje, w czasie których mogłem posłuchać kard. R. Sarah, abpa G. Rysia, abpa R. Fisichelli, abpa O. R.  Arenasa; to czas wsłuchiwania się w kluczową tematykę dla posługi misjonarzy miłosierdzia – t. j. sprawowania sakramentu pokuty.

Więcej informacji na temat przebiegu spotkania można znaleźć:

Franciszek do Misjonarzy Miłosierdzia: Bóg okazał mi swoje miłosierdzie. To jest klucz

 

 

Zmartwychwstanie Pańskie

Przyznam, że dane było mi w tym roku skupić się na tym, co najważniejsze w czasie Świętego Triduum i Świąt Zmartwychwstania Pańskiego… Nie musiałem stawać się architektem Grobu Pańskiego i “ciemnicy”; nie musiałem zbierać osób, które zaangażowałyby się w liturgię (jak to bywało w latach minionych na Ukrainie)… zwyczajnie pojechałem, pomodliłem się i doświadczyć pokoju płynącego od Jezusa…

Całą liturgię przeżyłem w kaplicy u Sióstr Urszulanek (na “Bugaju” w Ozorkowie) – od czwartkowego wieczoru trwałem w tej jednej celebracji aż do procesji rezurekcyjnej nocą, z soboty na niedzielę…  To wydarzenie przygotowało trwające wydarzenie Zmartwychwstania…

Życzę Wam, aby wydarzenie Zmartwychwstania trwało w każdym z Was, aby przeobraziło Wasze serca! Chrystus Zmartwychwstał!

P.S.

Na zdjęciu krzyż, jaki otrzymałem od parafian w Parzęczewie – jednym z trzech miejsc, gdzie w tegorocznym Wielkim Poście mogłem głosić rekolekcje… rekolekcje chyba najbardziej prowokujące samego prowadzącego do nawrócenia…