Odwiedziny w Prawdino (i w Chersoniu)

Człowieka ciągnie na “stare śmieci”, jak to ujmowałem, w czasie różnych spotkań Wielkanocnego Poniedziałku w parafiach w Chersoniu i Prawdino, w których jeszcze ubiegłoroczną Paschę świętowałem. Jadąc tam, towarzyszyło mi, pomimo ulewnego deszczu, uczucie podobne do tego, jakiego doświadczali Apostołowie, kiedy pojawił się na ich ścieżce, w drodze do Emaus Nieznajomy… Moje serce pałało! Doświadczenie spotkania ze Zmartwychwstałym!

Triduum Sacrum w Bałcie…

W Wielki Czwartek o 18.00 rozpoczęła się Msza św. Wieczerzy Pańskiej podczas której mężczyznom obecnym na liturgii (wszystkim 11!) zostały obmyte nogi – ten gest uniżenia pokazuje służbę kapłana wobec powierzonego sobie ludu, jak również wskazuje na Eucharystię, która jest całkowitym darem z siebie Jezusa dla nas. Ciemnica z kopią obrazu św. Alberta Chmielowskiego stała się po liturgii miejscem adoracji i modlitwy za kapłanów przeżywających różne formy kryzysu tożsamości.

Wielki Piątek o poranku stał się świadkiem tradycyjnej Ciemnej Jutrzni, w której obecni kapłani wraz z siostrami szarytkami trwali na modlitwie… Po 17.00 przeszliśmy szlakiem krzyżowej drogi, a następnie adorowaliśmy Krzyż Święty podczas Liturgii Męki Pańskiej… W krzyżu Jezusa rozpoznaliśmy samych siebie poprzez ślady swoich ucieczek od Jezusa, które On wziął na siebie… Ta liturgia przedłużyła się na całonocną adorację…

Wielka Sobota – dzień ciszy kościoła naznaczony był kolejną modlitwą Ciemnej Jutrzni i osobistym trwaniem przed Jezusem – również i dzieci ze świetlicy miały swój czas czuwania przy ciele Jezusa….

A po zmroku, o 21.00 rozbłysnął ogień, od którego zapłonął Paschał i przy śpiewie orędzia wielkanocnego rozpoczęliśmy świętowanie Paschy… Po północy wyszliśmy z kościoła (a była nas ponad setka, niestety połowę z uczestników procesji rezurekcyjnej widzieliśmy po raz pierwszy w naszym kościele!), by ogłosić Zmartwychwstanie Chrystusa.  Христос Воскрес! … I tylko jeszcze poświęcenie wielkanocnych straw zwieńczyło Świętą Liturgię Nocy Paschalnej.

 

Pascha 2017 A.D.

Piękno doświadczenia uczniów w drodze do Emaus zawiera się w jego zwyczajności…

Zgorzknienie i frustracja [uczniów]… zmienia się w żar serc. Zobaczyli Pana, którego życie i śmierć były aktem dzielenia się – dzielenia z innymi całej swojej osoby, życia i krwi. Żył dla innych.

Rozpoznali tego kogoś-dla-innych po łamaniu chleba. 

(kard. L.Tagle, Ludzie Wielkiej Nocy) 

 

Niech ten święty czas spotkań ze Zmartwychwstałym Jezusem napełni Ciebie i Twoich Najbliższych Jego siłą, abyście stawali się jeszcze bardziej dla innych.

Niech Jezus błogosławi Wam  

Z modlitwą

i wdzięcznością za wszelką okazywaną pomoc

x. Łukasz

 

W Tarnobrzegu…

W niedzielę, 26.03.2017 r. odwiedziłem parafię Miłosierdzia Bożego w Tarnobrzegu. Dzięki uprzejmości ks. Jana Zająca, tamtejszego Proboszcza, mogłem podzielić się swoim doświadczeniem pracy w Kościele na Wschodzie.

Może warto w tym momencie przypomnieć, że Kościół na Wschodzie nie jest traktowany wprost jako kościół misyjny, co de facto stawia go w trudnym położeniu. Małe wspólnoty parafialne (zwykle około 50 osób) stanowią mniejszość w bardzo zróżnicowanym i podzielonym społeczeństwie, przez co z ich głosem nikt się nie liczy. Stosunek świeckich władz do kościoła katolickiego jest na ogół tolerancyjny (łac. tollere oznacza znosić z cierpliwością!), ale w żaden sposób nie ułatwiają one nasze funkcjonowanie.  Możliwości rozwoju i ewangelizacji są odgórnie hamowane w imię ekumenizmu, a obecny kształt prawa kanonicznego faworyzuje tu kościoły obrządków wschodnich.

Od strony finansowej większość ukraińskich parafii nie jest zdolna do pokrycia bieżących potrzeb, związanych z funkcjonowaniem duszpasterstwa. Przy tym nie ma zorganizowanej systemowej pomocy, jak ma to miejsce w przypadku kościoła misyjnego. Trochę pomagają w realizacji projektów strukturalnych niektóre fundacje kościelne, w szczególności Kirche im Not. Część duszpasterzy pozbawionych jest podstawowych praw, w tym do ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego…

Takie spotkania, jak w moim rodzinnym Tarnobrzegu, służą dzieleniem się obrazem tego kościoła, jak i poszukiwaniem zwyczajnego wsparcia (materialnego/duchowego), aby misja w Kościele na Wschodzie mogła być przedłużana…

Dziękuję wszystkim naszym dobrodziejom. Zapewniam o modlitwie, w tym comiesięcznej ofierze Eucharystii, składanej w Waszych intencjach.

P.S.

Zdjęcie za: parafiamiłosierdzie.tarnobrzeg.net.pl