Parafialne kolędowanie…

Czasem jest tak, że nie mamy możliwości wspólnie pośpiewać kloęd… Dlatego po dzisiejszej mszy świętej (prymicyjnej ks. Grzegorza, który ma pracować pewien czas w chersońskiej parafii) zostaliśmy nieco dłużej w zimnym kościele i wraz z parafialnym chórem, naszymi siostrami pokolędowaliśmy… aż serca się rozgrzały i zrobiło się na duszy od razu nieco cieplej.