Naprawa dachu

Tydzień po wichurze, dzięki pomocy okazanej przez Pana Wiaczesława, udało się naprawić uszkodzony fragment dachu. Prace budowlane trwały dwa dni. Wykonywano je na wysokości 10-12 m, korzystając ze specjalnego dźwigu-podnośnika umieszczonego na platformie Kamaza. W sumie zostało zaangażowanych pięciu robotników. Pierwszego dnia na zwieńczeniu fasady zostały zabetonowane kamienie zwalone przez wiatr. Z kolei drugiego, na wyrównanej powierzchni, przymocowano deski, na których została umieszczona, wyprofilowana już na nowo, blacha. Na końcu pomalowano na nowo elementy zagrożone korozją. Przy okazji sprawdzono, czy dach nie został naruszony również w innych newralgicznych punktach. Pan Wiaczesław koordynował prace z dołu, dzieląc się przy okazji swoimi wspomnieniami związanymi z prawdińskim kościołem.

Dzisiejsze prace zbiegły się z comiesięczną mszą sprawowaną w intencji naszych dobrodziejów.