Przedpoście

Czas bezpośrednio poprzedzający Wielki Post w Prawdyne domaga się niewielkiego komentarza. Oczywiście przedpościa jako okresu liturgicznego z Niedzielami Siedemdziesiątnicy, Sześćdziesiątnicy i Pięćdziesiątnicy, okresu już pełnego “fioletu”, w którym milknie śpiew Gloria i Alleluja, w myśl starej liturgii, nie przeżywamy. Nie mniej w tymże teoretycznie przypadającym czasie odnotować chcę:

– Obchody Dnia Chorych. Miały one dwie fazy – odwiedziny w domach – sześciu chorych przyjęło sakrament namaszczenia chorych oraz w kościele, w czasie liturgii kolejna szóstka stanęła, prosząc o znak łaski uzdrawiającego Chrystusa. Przy okazji po raz kolejny przypomniałem o mówieniu, że obowiązkiem rodziny jest powiadomienie kapłana o chorym, który znajduje się pod ich opieką. Niestety świadomość wiatyku, ostatniego namaszczenia, w lokalnej, przeważająco prawosławnej społeczności w ogóle nie istnieje.

– Wyjazd z naszymi podlotkami (młodsza młodzieżą) do Chersonia. W niedzielę, po liturgii zapakowaliśmy się do samochodu i obraliśmy kurs “fabryka”. Oczywiście mowa tu o współczesnej “galerii” z multipleksem, tłumem ludzi… Dla dzieci to rozrywka, dla księdza – pokuta. Ale film był niezły… Dr … nie pamiętam, troszczył się o chore zwierzęta, nawet smoka wyleczył z kolki… Potem jeszcze tradycyjne włoskie danie ubogich – pizza. I oczywiście trochę modlitwy w drodze. Dobry czas odpoczynku dla nas!

– W sobotę mamy jeszcze zakończyć karnawał wspólnotowym spotkaniem w parafii przy filmie…

– A we wtorek, w ostatnią chwilę przed posypaniem głów popiołem, będziemy dziękować biskupowi Bronisławowi za jego posługę w naszej Diecezji i weźmiemy udział w ingresie do odeskiej katedry bpa Stanisława. I to będzie już faktycznie ostatni akord tegorocznego przedpościa…