Między skadowskiem a Mikołajewem

Nie chodzi w tytule o geografię, choć Prawdyne można byłoby faktycznie ulokować między kurortem w Skadowsku a miastem portowym (w obrębie limanu), centrum oblasnym Mikołajewem.

Idzie bowiem o chramowe swiata – odpusty ku czci św. Teresy od Dzieciątka Jezus (05.10) [i Najświętszego Oblicza!] i Matki Bożej Różańcowej (19.10). W obu uroczystościach wzięli udział delegaci z naszych parafii, jacy z mniejszymi bądź nieco większymi problemami pojechali na owe duchowe biesiady. Jeden samochód w drodze do Skadowska musiał bowiem zakończyć swoja podróż w momencie, kiedy odpadło niespodziewanie przednie koło. Na szczęście nikomu nic się nie stało i obeszło się na strachu. Obie uroczystości były dobrze przygotowane i stały się duchowymi ucztami dla naszych parafian.

Dla mnie osobiście dwa inne wydarzenia były bardziej angażującymi. Dałem się bowiem przekonać p. Natalii z Prawdińskiego Domu Kultury i zaśpiewałem w trakcie koncertu galowego, organizowanego na Dzień Seła (12.10). Była to tradycyjna, chorałowa pieśń Salve Regina (in tone solemniores) – w swej istocie modlitwa za zmarłych. W ten sposób zostali upamiętnieni Polacy, którzy na przełomie 1937 i 1938 r. zostali rozstrzeleni przez chersońskie trojki NKWD za obronę kościoła w Prawdyne przed zamknięciem. Śpiew, w obecności dzieci z zapalonymi zniczami, był poprzedzony krótkim historycznym objaśnieniem znaczenia tamtych wydarzeń.

Drugie z tychże wydarzeń miało miejsce tego samego dnia, w Abrykosówce – to niewielka parafia, do której dojeżdża o. Anatolij. Zbudowana tam kapliczka została poświęcona Matce Bożej Fatimskiej. I owego wieczoru po mszy świętej przeszła po raz ostatni w tym roku już procesja fatimska. Zgromadzeni z zapalonymi świeczkami szli ciemnymi uliczkami wioski, modląc się na różańcu i śpiewając maryjne pieśni… Maria, mater misericordiae, ora pro nobis!