Kościół żywych…?

Czas na krótkie sprawozdanie z wydarzeń parafialnych…

  1. Trwa peregrynacja ikony św. Rodziny. Po początkowym entuzjazmie co raz więcej rodzin zamyka swoje drzwi przed Jezusem, Maryją i św. Józefem… Wiele osób stwierdza wprost, że wierzą, ale swojej wiary nie identyfikują oni ani z Kościołem ani z Cerkwią. Takimi się urodzili i takimi chcą umrzeć… Smutkiem napawa fakt, że wielu z nich ma katolickie korzenie. Niestety wyschły… Inni uznają się za prawosławnych i choć miejscowy batiuszka nie zabronił przyjmowania Ikony, to jednak odmawiają. Mówił ów duchowny z Patriarchatu Moskiewskiego: “Grzechem nie jest przyjęcie Ikony, ale nie błogosławię!”.
  2. Zmarła nasza sąsiadka – katoliczka (ponoć kiedyś praktykująca). Niemniej rodzina zdecydował się na prawosławny pogrzeb. Smutne to, tym bardziej, że syn przyszedł do nas i mówił, że “matka jest u kresu”, ale nie udało się go przekonać, aby mama choćby przez Święte Namaszczenie pojednała się z Bogiem. W swojej rozpaczy stawał na kolanach i modlił się tak jak umiał, ale ostatecznie nie otwarł swojego serca na pomoc Kościoła. Za jego mamę, wieloletnią nauczycielkę pomodliliśmy się z parafianami w czasie mszy świętej… Na pogrzeb pójść w tym kontekście nie pasowało…
  3. Parafię zaczynają nawiedzać goście, którzy swoją pracą wspomagają prace porządkowe na przykościelnej działce. Powoli posuwają się prace przy ogrodzeniu kościoła… Generalnie na miejscu jest problem o solidnych, terminowych fachowców.
  4. Proboszcz musiał trochę wyjeżdżać (w końcu zamknął studia z prawa kanonicznego), ale ks. Paweł i ks. Artiom zatroszczyli się, aby Jezus stawał się obecnym w ofierze św. Eucharystii również i w tym czasie. Udało się nawet zorganizować wokół kościoła procesję na Uroczystość Bożego Ciała (kiedyś był to tytuł naszego Kościoła!). Było ładnie, choć wiatr powalał pieczołowicie przez siostry i parafian budowane ołtarze… Mariola stwierdziła, że w sumie powstało siedem ołtarzy….
  5. Nasi parafianie zmobilizowali się i pojechali na parafialne odpusty ku czci Serca Jezusa do Chersonia i Serca Maryi do Tawrijska (Nowej Kachowki).