MAma jest już na miejscu… wprowadzenie Ikony Matki Bożej Miłosierdzia

W niedzielę Miłosierdzia Bożego Matka opuściła grób swojego syna – Jezusa i zajęła miejsce przy Zmartwychwstałym… Nastąpiło tegoż dnia uroczyste wprowadzenie Ikony Matki Bożej Miłosierdzia do naszego kościoła.

Nasza Matka jest wierną kopią wizerunku z Ostrej Bramy. Nie ma złotej sukienki, nie ma Księżyca pod stopami – wygląda tak jak wileńska ikona w momencie, kiedy wyszła spod pędzla siedemnastowiecznego autora. Prosta kobieta, z której przebijają rysy Matki z oczami opuszczonymi w dół, rękoma skrzyżowanymi na piersi jakby chciała stojącego przed nią wziąć na swoje ramiona. Bardziej to Matka Zwiastowania niż Apokalipsy, choć jej głowę otaczają 42 świetliste promienie.

Naszą Matkę podarowała Pani Agata Białas. Wypisany na modlitwie przez nią wizerunek przed dwoma tygodniami przekroczył granicę razem z pomocą humanitarną dla sióstr nazaretanek z Chersonia od Caritasu Diecezji Rzeszowskiej. Matka przejechała bezpiecznie, moim samochodem, w towarzystwie makaronów, ryżu itd. Nie rzuca się w oczy. Wypisana została na desce o wymiarach 60 na 40 cm. Jest piękna.

Ikona w czasie liturgii została przyniesiona w procesji z darami przez Panią Raisę, starą już Matkę… Została pokropiona święconą wodą… Ale to ona ma poprowadzić do spotkania modlącego się przed nią z Maryją i Jej Synem.