Początek wielkiego postu w prawdino

Bodaj największą atrakcją niedzieli poprzedzającej Wielki Post było palenie gałązek, z którymi rok temu parafianie przybyli do kościoła w Niedzielę Palmową. Operacja w sumie prosta – przed kościołem, w wiadrze kilka uschniętych bazi została podpalonych przez Artema, a może i Saszę (była lekka przepychanka, kto ów honor ma czynić) przy asyście dziewczynek… Z gałązek został proch, dym oblekł ubrania naszych dzieci.

Środa Popielcowa. Rano Pan Wiaczesław i sp. – tzn. stolarz z Mikołajewa z asystentem przywieźli kopię całunu turyńskiego, którą mieli obramować. Wyglądało to dość niepozornie. Zwinięty rulon z przybitymi deseczkami, wystającymi przez tylne okienko busa, którym przyjechali. Już w kościele zabrali się do dalszej pracy i dokończyli obstawiania przywiezionej ramy. Pan Wiaczesław komentował, popijając przygotowaną kawę, że ta praca wcale nie była prosta. Najtrudniejszym zadaniem było odpowiednie naciągnięcie całunu. Na szczęście udało się. Całun został zawieszony w prezbiterium. Tak naprawdę miało być inaczej. Miał być stelaż, a na nim rama, umieszczona pod odpowiednim kątem, tak aby stojąc przed nią, można było wpatrywać się w wizerunek Chrystusa. Cóż. Albo zapomniał, albo nie zrozumiał. Natomiast owa niespodziewana, nowa koncepcja zachwyciła nasze siostry.

0 15.00 uroczysta liturgia.

W piątek, lekko przed południem została przywieziona oprawiona Droga Krzyżowa. Nieco wcześniej skakałem po drabinie z miarką i ołówkiem, by na ścianie zaznaczyć punkty, w którym będą zawieszone poszczególne stacje ukazujące Mękę Pana Naszego, Jezusa Chrystusa. Do14.00 na ścianach kościoła zostało rozmieszczonych wszystkich czternaście stacji. Godzinę później przede nimi została odprawiona, pierwsza w tym roku, Droga Krzyżowa. Potem msza św. i tradycyjnie piątkowa katecheza dla dzieci.


Z kolei, w niedzielę zainaugurowaliśmy katechezy dla dorosłych w naszej parafii. Mając na uwadze obchodzony w kościele katolickim na Ukrainie Rok Rodziny, zaczęliśmy od tematyki poświęconej życiu chrześcijańskiej rodziny. Wygląda na to, że coś z tego będzie.