REMONTÓW CIĄG DALSZY

I nastał ów czas, kiedy pył ponownie zaczął osadzać się na posadzce kościoła. Rozpoczęły się bowiem prace remontowe na chórze. Generalnie chodzi oto, aby wydzielić w kościele niewielką część mieszkalną, tworzącą zwartą całość.

Co to oznacza w praktyce? Aktualnie mieszkam w zakrystii, ale dobrze by było, aby pełniła ona jednak tylko funkcje liturgiczne i ewentualnie jeszcze służyła za kancelarię parafialną. Zatem, aby dotrzeć na przykład do aneksu kuchennego aktualnie muszę przejść przez kościół, zatem choćby z kubkiem kawy przemieszczam się przed Najświętszym Sakramentem. W momencie, kiedy przeniosę się na chór, sytuacja zmieni się. Bowiem tworzony niewielki pokój na chórze (jakieś osiem metrów kwadratowych) będzie znajdował się bezpośrednio nad ową kuchnią. Trzeba tylko będzie zrobić jeszcze kręcone schody, zajmujące jak najmniejszą powierzchnię, aby połączyć planowany pokój z istniejącym już aneksem kuchennym. Za pracę wzięło się dwóch miejscowych majstrów. Mam nadzieję wkrótce zobaczyć jej efekty. Natomiast ja przyzwyczajam się do lekkiego hałasu narzędzi i przygotowuje powoli do Wielkiego Postu, który w parafii zapowiada się dość intensywnie.

Z innych doniesień:

  • nasz stolarz z Mikołajewa przygotowuje stelaż i obramowanie dla kopii całunu turyńskiego, która w parafii jest już od czterech lat (a w ostatnim czasie nie była właściwie eksponowana) dzięki życzliwej dobrodziejce z Kalisza (spotkana na mojej mszy prymicyjnej dla chorych w Koluszkach);
  • trwa oprawa “tymczasowej” Drogi Krzyżowej dla naszego kościoła;
  • powoli planuje się budowę ogrodzenia (186 metrów!) wokół kościoła, żeby wyeliminować zjawisko wypasu krów przy oknach naszej świątyni i trochę zabezpieczyć budynek – niestety koszty rzędu 8000$-10000$ przekraczają aktualne możliwości parafii, ale wierzymy, że z Boża pomocą znajdą się życzliwi dobrodzieje. Prace powinny się zacząć pod koniec marca.