100. wpis na stronie… Przed Bożym Narodzeniem…

Boże Narodzenie zaprasza do odrodzenia się… Paradoksalnie przypomina mi się dialog z Ewangelii św. Jana, w którym pada pytanie, czy zatem mam wejść ponownie do łona matki.  Oczywiście, nie to jest przewodnią myślą Ewangelisty… chce On nas sprowokować do przekroczenia jakiejś bariery, lęku, odnowy myślenia…

Ostatnio znajoma nauczycielka uświadomiła mi, że dla obecnego pokolenia licealistów media jako źródło informacji już nie istnieją. Jeśli czegoś nie przekażesz “bezpośrednio do niego” smsem, ewent. przez facebooka, to młody człowiek nie dostrzeże tej informacji, ważne jest to, co dotyka go bezpośrednio… Mając w sobie wstręt do tychże, bezosobowych kanałów przekazu i w ogóle narastającą odrazę do Internetu, wydaje mi się, że formuła tegoż bloga-strony internetowej wyczerpuje się… Oprócz racji, będącej utratą komunikatywności jest i druga racja – będąc teraz w Polsce, dzieląc czas między Warszawę (studia) i Ozorków (posługa) staje się co raz bardziej odległym od tematów ukraińskich, które miały być nośnikiem Ewangelii na tej strony… Powstaje we mnie pragnienie ukrycia się w swojej izdebce, robienie swojej roboty u św. Józefa według Jego wskazań, a ta strona jakoś nie chce przystawać do tej wizji…

Oczywiście temat ukraiński gdzieś jeszcze jako echo wybrzmiewa, choćby podczas Adwentowego Dnia Skupienia u św. Jana Chrzciciela w Zgierzu, czy rekolekcji w Modlnej, które głosiłem przed tygodniem… Ale to jakieś echo, ilustracja Słowa, które przychodzi przez Kościół… Jest we mnie ciekawość tego, co przekażą zaprzyjaźnione Siostry z pola bitwy o dusze w ukraińskim Prawdino, ale ich przeżycie nie może stać się dalszym komunikatem itd.

Oczywiście, w swoim czasie, czeka mnie powrót na łono Diecezji Odesko-Symferopolskiej, ale do tego czasu wydaje się właściwym zawiesić redakcję owej strony. Niech będzie ona znakiem jakiejś historii (W sumie 100 wpisów, z dzisiejszym!), świadectwem uczestnika wydarzeń i ludzi, powrotem do “swoich spraw”, które być staną się źródłem nowego odradzającego doświadczenia…

Na koniec tradycyjne życzenie Bożonarodzeniowe:

Motto:

Gdy przyszedł czas wybrany,
Czas Jego narodzenia –
Jak oblubieniec z komnat
Przyszedł do swego stworzenia

A Matka Jego wdzięczna,
Wybrana z wszech na świecie,
Położyła w żłóbeczku
Swe narodzone Dziecię.

Płacz u Boga-Człowieka,
U ludzi pieśń wesela –
Dziwne to zespolenie
I nic go nie rozdziela.

/Św. Jan od Krzyża/

Życzenia:

Bóg wyrzekł do nas jedno Słowo,
Słowo pojednania i potwierdzenia,
że wszystko, co uczynił jest naprawdę dobre.

Czas, który wspólnie przeżywamy,
choć w różnych miejscach,
może być odpowiedzią na to Słowo,
nasłuchiwaniem,
wdzięcznością za bliskość Boga,
radością z tego, że Pan przychodzi.

Ozorków, Boże Narodzenie, 2017 A.D.