Siostra Lidia… w janowskim sanktuarium…

Powracając z kapłańskich rekolekcji, zatrzymałem się w sanktuarium Matki Boskiej Janowskiej, Królowej Pokoju. Kustosz o. Adam poprosił o pomoc w posłudze w związku z przybyciem na modlitewne spotkanie s. Lidii ze Zgromadzenia św. Józefa de San-Mark z mukaczewskiej wspólnoty.

Ponad pięciogodzinna posługa w konfesjonale pokazała prostą wiarę przybyłych na to spotkanie pielgrzymów, czekających na uzdrowienie przez Jezusa. Siostra, pochodząca z Indii, wygłosiła konferencję, w której przypomniała historię swojego cudownego uzdrowienia, a także konieczność pierwszego duchowego uzdrowienia, które ma miejsce podczas spowiedzi świętej. Następnie modliła się wstawienniczo nad przybyłymi pielgrzymami…

Swoją osobą przyciągnęła do janowskiego Sanktuarium tłumy, które nie mogły pomieścić się w kościele… dała proste świadectwo swojego dojrzewania do wiary i próby wiary…

W dni powszednie modli się tu zwykle kilka osób… Dlaczego na codzień zapominały, że największym cudem jest Eucharystia?