Triduum Sacrum w Bałcie…

W Wielki Czwartek o 18.00 rozpoczęła się Msza św. Wieczerzy Pańskiej podczas której mężczyznom obecnym na liturgii (wszystkim 11!) zostały obmyte nogi – ten gest uniżenia pokazuje służbę kapłana wobec powierzonego sobie ludu, jak również wskazuje na Eucharystię, która jest całkowitym darem z siebie Jezusa dla nas. Ciemnica z kopią obrazu św. Alberta Chmielowskiego stała się po liturgii miejscem adoracji i modlitwy za kapłanów przeżywających różne formy kryzysu tożsamości.

Wielki Piątek o poranku stał się świadkiem tradycyjnej Ciemnej Jutrzni, w której obecni kapłani wraz z siostrami szarytkami trwali na modlitwie… Po 17.00 przeszliśmy szlakiem krzyżowej drogi, a następnie adorowaliśmy Krzyż Święty podczas Liturgii Męki Pańskiej… W krzyżu Jezusa rozpoznaliśmy samych siebie poprzez ślady swoich ucieczek od Jezusa, które On wziął na siebie… Ta liturgia przedłużyła się na całonocną adorację…

Wielka Sobota – dzień ciszy kościoła naznaczony był kolejną modlitwą Ciemnej Jutrzni i osobistym trwaniem przed Jezusem – również i dzieci ze świetlicy miały swój czas czuwania przy ciele Jezusa….

A po zmroku, o 21.00 rozbłysnął ogień, od którego zapłonął Paschał i przy śpiewie orędzia wielkanocnego rozpoczęliśmy świętowanie Paschy… Po północy wyszliśmy z kościoła (a była nas ponad setka, niestety połowę z uczestników procesji rezurekcyjnej widzieliśmy po raz pierwszy w naszym kościele!), by ogłosić Zmartwychwstanie Chrystusa.  Христос Воскрес! … I tylko jeszcze poświęcenie wielkanocnych straw zwieńczyło Świętą Liturgię Nocy Paschalnej.