Retrospekcja od Środy Popielcowej…

Dziś posypaliśmy głowy popiołem. Zewnętrzny znak, że chcemy coś pozmieniać w naszym wnętrzu… Dojechałem na wieczorną msze świętą, odczytałem fragmenty listu papieża Franciszka na Wielki Post, dodając minimalny komentarz… Odkryciem dla mnie było w nim znaczenie imienia Łazarza, a które przecież w ludzkiej perspektywie, było zaprzeczeniem treści jego życia…

Wczoraj wieczorem dotarłem do Sanktuarium Matki Boskiej Letyczowskiej – są jeszcze gościnni kapłani – przyjęto mnie po bratersku. Po raz pierwszy mogłem sprawować liturgię w największym sanktuarium Podola… a wieczorem antycypując dzisiejszy dzień, obejrzałem w kapłańskiej wspólnocie “Historię Roja”…

W poniedziałek dotarłem na II Forum Misjonarzy Miłosierdzia z Polski (widoczne poniżej zdjęcie ilustruje to wydarzenie – zostało wykonane po mszy św. w kaplicy św. Faustyny łagiewnickiego Sanktuarium Bożego  Miłosierdzia)… Cały czas w mojej głowie przewija się pytanie o dalszy kształt tego posługiwania…

Idąc w tej retrospekcji dalej, zaznaczę tylko, że w II połowie lutego w Bałcie miała miejsce zwyczajna praca duszpasterska.