Boże Narodzenie…

1Intensywny czas przygotowań i przeżywania czasu Bożego Narodzenia w dwóch naszych parafiach… zaczęło się od wieczornej Pasterki w Chersoniu (zdj. 3 od góry) i Wigilii, do której zasiadło 12 osób (zdj. 2). 25 XII msze święte odbywały się w Chersoniu (rano i wieczorem) jak i w Prawdino (zdj. 1), gdzie także miała miejsce Bożonarodzeniowa scenka (zdj. 4). W tym czasie wspomógł nas swoją pracą o. Kazimierz ze Lwowa, który rokrocznie odwiedza chersońską parafię… przyjeżdżał już za odległych czasów ks. Piotra Małego.

Poniżej fragment (polskojęzyczny) 2Bożonarodzeniowej homilii: “Zatem jesteśmy na mszy świętej anielskiej – nazwa wzięła się z Ewangelii Łukasza – od obecności aniołów przy Narodzeniu Jezusa. Owe anioły wielbiły Boga słowami, które widzimy przed sobą – „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie”… Anioł to ten, którego Bóg posyła do człowieka z misją… Słowa wypowiedziane przez anioła – „Nie bójcie się! Zwiastuję wam radość wielką” oraz słowa hymnu, jakim wielbiły Boga, stanowią, zatem misję, którą Bóg zadaje człowiekowi…Spróbujmy, zatem spojrzeć, jakie Bożonarodzeniowe zadania wypływają ze słów anioła dla nas…

1. Mamy chwalić Boga naszym życiem… tak, aby nasza postawa podobała się Bogu. Jednym z elementów chwalenia Boga jest świadome przeżywanie liturgii. Zobaczmy, w każdej świątecznej liturgii powtarzamy ów anielski hymn – przepisy kościelne podkreślają, że zawsze należy go śpiewać. Śpiew jest znakiem naszej jedności. Kościół – to pierwsze miejsce, w jakim uwielbiamy Boga za to, że jest pomiędzy nami. Dlatego zapraszam tych wszystkich, którzy rzadko przekraczają jego próg, aby odnowili w sobie potrzebę wychwalania Boga.

2. Bóg ma w ludziach upodobanie – patrząc na postawy niektórych spośród nas można się zadziwić, że Bóg ma w nas jeszcze upodobanie…, ale on jest gotowy przebaczyć każde odstępstwo od Niego i Jego nauki… Bóg upodobał sobie człowieka do tego stopnia, że oddał swojego Syna za zbawienie człowieka… Postarajmy się bardziej podobać Panu Bogu!

3. Anioł zwracając się do pasterzy mówi, abyśmy odrzucili strach, lęk… Bóg przychodzi do człowieka jako bezbronne Dziecię, objawiła się nam Maleńka Miłość! Mam się bać tego, który został owinięty w pieluszki? Czasami nam się wydaje, że Bóg powinien mocniej interweniować w nasz porządek świata – nie dopuścić do wojny, głodu i innych nieszczęść… Pomijając już fakt ludzkiej wolności – Bóg zawierzył człowiekowi, pozwalając mu błądzić… Bóg ma jednak zupełnie inny program dla nas – chce pokazać w owym Dziecięciu, że to, co małe i niepozorne może zbawiać świat. Daleko nam do wielkiej polityki, jej biznesów… jednak dzięki codziennemu wysiłkowi wierności odkrywamy, że nasza organiczna praca powoli przekształca ten świat. Najpierw zmieniamy się my, następnie ci, którzy są świadkami tego, że coś dzieje się w nas – to coś to Bóg! Masz swoje modlitwy – módl się nimi; pracujesz w szkole? Ucz tego, co jest Prawdą? Jesteś kierownikiem? Szanuj swoich pracowników… Owe nie lękaj się jest program twojego życia! Nie lękaj się wierności temu, co myślisz! Nie lękaj się coraz większych zadań dla chwały Boga – Bóg w bezbronnym Dziecięciu obroni Cię! Nie lękaj się nawet tego, co może wydawać się niemożliwe, – jeśli zostawisz to Bogu, On Cię nie opuści.

34. Bycie radosnym świadkiem – to ostatnie z zadań, jakie wypływa z orędzia, jakie daje każdemu nas anioł. Zwłaszcza dziś, kiedy doświadczamy wielu trosk, kiedy patrząc po ludzku nie jest łatwo przeżyć za otrzymywane wynagrodzenia, kiedy widzimy, że nie wszystkie sprawy w naszym państwie idą w dobrym kierunku, właśnie wtedy mamy być radosnym świadkiem Jezusowej Ewangelii”…

4

I jeszcze jedno na koniec… w Polsce gdzieś został zgubiony radosny Bożonarodzeniowy okrzyk – Chrystus narodził się – chwalimy Jego! Na Ukrainie przetrwał…