Modliliśmy się za zmarłych…

1

Pamięć o naszych przodkach jest szczególnym przejawem troski katolickiego kościoła w pierwszych dniach listopada. Wówczas sprawowane są tradycyjne procesje na cmentarzach, w trakcie których modlimy się za zmarłych. Obejmują one zwykle pięć stacji:
– modlitwę za biskupów, kapłanów, diakonatów, osoby zakonne;
– za naszych rodziców;
– za naszych krewnych, wychowawców i dobrodziejów;
– za poległych na wojnie i w katastrofach;
– za wszystkich wiernych zmarłych.

2

Takie procesje przeszły również po naszych cmentarzach – już 1. listopada odbyła się msza św. podczas której prosiliśmy o orędownictwo Wszytskich Świętych za naszych bliskich zmarłych w Prawdino. Później wędrowaliśmy po cmentarzu prosząc Boga, aby naszym zmarłym dał  wieczne spoczywanie (zdjęcia zostały zrobione na tymże cmentarzu).

2. listopada moidlitwa rozpoczęła się koło grobu gen. M. Zaurskiego na tzw. polskim cmentarzu w Chersoniu. Wokół mogiły tegoż bohatera zgromadziła się miejscowa Polonia. Przeszliśmy alejkami w kierunku grobowców bohaterów Związku Radzieckiego… Czy po śmierci było symboliczne pojednanie? Nasza modlitwa objęła zarówno oprawców ja i ofiary…

3

3. listopada modlitwa rozbierzmawała na cmentarzu “Komyszany”. 5. listopada dość niespodziewanie pojechaliśmy na dwa cmentarze, aby pożegnać zmarłych – w Krutym Jarze 95-letnią Polskę pochodzącą z Żytomierszczyzny i w Chersoniu 54-letnią kobietę na cmentarzu “Geologów”. Requiem eternam…

4

7. listopada kolejne cmentarze – jeszcze raz “Geologów” tym razem już z tradycyjną procesją i następne trzy cmentarze w Zeleniwce…

Przez zały ten czas w kościele rozbrzmiewała różańcowa modlitwa za zmarłych, zaś we wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych odśpiewaliśmy Jutrznię z Oficjum za Zmarłych.

5