Prymicje

Rozpoczął się czas mojej posługi kapłańskiej. Jest to czas wielkiej radości i dzielenia się nią z innymi. W tle tej radości w świadomości pozostają życzenia, w których często słyszałem o wymiarze krzyża w życiu kapłańskim… I staram się nie tracić tego horyzontu sprzed oczu.

Niedziela upłynęła pod znakiem Uroczystości w mojej rodzinnej parafii p.w. MBNP w Tarnobrzegu. Zaczęło się tradycyjna profesją z domu rodzinnego do kościoła… Tam pierwsza msza, w której trzymałem hostię i wypowiadałem nad nią słowa konsekracji… Pewnie więcej w tej liturgii było dbałości o poprawność formy niż o modlitwy,ale Pan Bóg pozwolił wziąć siebie w mojej ręce… Oby to doświadczenie trzymania Boga w rękach przemieniało moje serce…

W poniedziałek msza św. w szpitalu w Lipsku, gdzie leży mojaj babcia… We wtorek zawierzyłem swoje kapłaństwo i pracę na Ukrainie Matce Boskiej Częstochowskiej. W tej intencji sprawowałem liturgię na Jasnej Górze w Godzinie Miłosierdzia, o 15.30. W cwartek odwiedziłem mijsce szczególnie mi bliskie – hospicjum przy mojej parafii… jest to czas łaski!