Rekolekcje przed święceniami kapłańskimi

Właśnie dobiegają końca moje rekolekcje. Jutro mam zostać włączony do grona prezbiterów Diecezji Odesko-Symferopolskiej. Przez 5 dni zagłębiałem się w Ostatnią Wieczerzę, opisaną na kartach Ewangelii św. Jana (J 13-17) oraz tekst bulli, którą Boża Opatrzność podarowała mi w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, kiedy to zaczynałem swoje ćwiczenia duchowe.

Tak naprawdę te dwa tematy stanowią odbicie jednego wielkiego tematu – miłości, jaką Bóg obdarowuje człowieka. I tu zasadza się wszystko – w uświadomieniu sobie, że Bóg ukochał mnie całkowicie. Moja odpowiedź na Jego miłość zawsze będzie czymś wtórnym. Na obrazku prymicyjnym napisałem słowa miłości, które wypowiedział św. Piotr po fakcie zdrady (J 23, 17b)…  Ale teraz widzę, że to tylko ludzka odpowiedź, będąca jakimś oskarżeniem swojej niewierności. Fundamentalna powinna pozostać ta pierwsza miłość, która pochodzi od Boga Ojca, który zwraca się do mnie po imieniu. Dotknęły mnie słowa papieża Franciszka, który przywołał słowa św. Pawła, mówiące o tym, że w życiu powinno przejść się od samousprawiedliwienia do wiary, do przyjęcia Bożej miłości. To nie uczynki mnie mają usprawiedliwić, ale to, że w Jezusie widzę oblicze Miłosiernego Ojca, i właśnie je przyjmuję za swoje.  Pragnę być kapłanem miłosierdzie, Boże dopomóż mi stawać się Twoim Obliczem. Amen.

7a83be_4a3fb600027a46c5bb6bd0a1ec1cb83d